15 kwietnia, 2013

o stole i bułkach z serem

Bułki z serem już dawno spakowane, obok butelka z sokiem. Józio, trzymając się swojego planu, włożył jeszcze do plecaka sześć kartek papieru z podkładką do rysowania. Na liście ważną pozycję zajmują lekcje do odrobienia i piórnik - od kilku tygodni Józio nam powtarzał, że pracę domową odrobi w autobusie.
Za kilka godzin wyjeżdżamy do Warszawy i po raz pierwszy czeka mnie dłuższa podróż z Józiem autobusem.
Rok temu nie wyobrażałabym sobie takiej wyprawy. Problemy zaczynały się już kilkanaście kilometrów od Olsztyna. Zmiany, które zaszły i we mnie i w Józku sprawiły, że spokojnie tworzę listę spraw związanych z wyjazdem, a obok mnie Józek zapisuje swoje notatki.
Czeka nas wczesny wyjazd, z czego chyba nie do końca zdają sobie sprawę ci, którzy jeszcze chichoczą w łóżkach w pokoju obok. Być może dopiero o czwartej nad ranem dotrze do nich sens moich słów o wczesnym położeniu się spać. Chociaż nie zdziwiłabym się, gdyby to chłopcy wstali jako pierwsi. Moje dzieci czasem dysponują niespożytymi siłami - zwłaszcza w porównaniu ze mną.
Jedziemy jutro do Sejmu na uroczyste zakończenie kampanii społecznej "na jednym wózku", w której mój poprzedni blog brał udział. Józio na zachętę otrzymał obietnicę zwiedzenia Muzeum Ewolucji - i dlatego od kilku tygodni skrupulatnie odmierzał dni do wyjazdu, tworzył mapy miejsca i oglądał filmy o Muzeum.
Dla mnie to świetna okazja na spotkanie znajomych rodziców z innych blogów. Nie mogę się już doczekać!
A dla Was mam jeszcze kilka zdjęć z wystawy - dziś będzie to stół przygotowany przez uczniów z Parku Pracy działającym przy ZPE:

zdjęcia: Adam Mazur




 




Uczniowie już nie pierwszy raz przygotowywali catering na spotkania w placówce. Było przepysznie! Jestem pierwsza w kolejce na następną imprezę, niech ja tylko usłyszę, że ta ekipa gdzieś jeszcze będzie!


10 komentarzy:

  1. Udanej wyprawy Bogusiu! A ja idę buszować w lodówce, bo mnie ślinotok dopadł na widok tych roladek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, nie da się przejść obojętnie obok blogów kulinarnych, a tu Wam wrzuciłam taką pokusę

      Usuń
  2. o smakowitościach już pisałam, a na wiejskiej po raz kolejny życzę udanej imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. impreza była cudowna! jak tylko znajdę chwilę, od razu wszystko opiszę

      Usuń
  3. Rany, że też tylko posmakowałam koreczków z pomidorkami:( Wspaniały wygląd cateringu!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnych było tak wielu, że później pozostały tylko resztki

      Usuń
  4. A brygada cateringowa - pełen szyk i fason!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SZOK!! Stół przygotowany jak w restauracji Maxim'a w Paryżu :) obsługa również:)
      Zobaczyłam tylko końcówkę koreczków, chociaż dobrze że został sok :))
      Tak zastanawiam się Bogusiu jak Ty będziesz transportować obrazy, sztalugi i całą rodzinę ??!!
      Gdzie Ty to wszystko zmieścisz??
      Może z miejsc do których się wybierzecie, organizatorzy mogliby wysłać jakiegoś kuriera po obrazy, a Wy tylko byście dojechali ;) co Ty na to? :W:

      Usuń
    2. mamy fajną skrzynkę na obrazki- zapakowane będą podróżować z kurierem, a my tam gdzie Józek - kierownik nas poprowadzi.

      Usuń