02 kwietnia, 2013

o tym, co już było...

Gdyby nie mój blog "autyzm dzień po dniu" wiele wydarzeń i niezmiennie zaskakujących reakcji Józka zatarłoby mi się w pamięci. Nie tak dawno przecież był grudzień, a ja już nie pamiętałam o tym, jak pewnego zimowego dnia wyruszyłam z cenną dla mnie teczką w torebce. Pod względem niskich temperatur pogoda niewiele różniła się od obecnej. Tak samo było zimno i ślisko. Niewiele osób mijałam idąc do Urzędu Marszałkowskiego, ale tego dnia nic by mnie nie powstrzymało od wyjścia z domu. Planowałam złożyć wniosek o przyznanie stypendium artystycznego projektowi "Stacja autyzm". Nagrałam grafiki Józka na płytę, opisałam we wniosku sytuację osób z autyzmem, dla których warto szukać miejsca w społeczeństwie. Dołączyłam rekomendację ze szkoły Józia i fragmenty blogu.
Przed wyjściem nie określiłam dokładnie Józiowi czasu mojego powrotu:
- będę w domu około godziny czternastej - zapowiedziałam i gromu ani błyskawicy w tym momencie nie było - a powinno coś mnie ostrzec. Słowo "około" nie istnieje w słowniku Józka i lepiej by chyba było nie umawiać się z nim w ogóle.
Równo o drugiej po południu Józek stanął przed zegarem w kuchni i oznajmił nowinę swojemu tacie i słuchającemu uważnie rodzeństwu:
- nie będę miał już swojej mamy, musi być teraz nowa mama, tamta pojechała daleko - bardzo daleko, chyba jest w Afryce. Nie wróci i musi być teraz nowa! Tamtej już nie chcę!
Wróciłam piętnaście minut później. Józek, jak gdyby nigdy nic, rozmawiał ze mną o rekordzie 21 sekund, którego wciąż nie mógł pokonać w grze. Dopiero od Jaśka dowiedziałam się o Józkowych planach zamiany mnie na inną mamę. Posadziłam mojego rozdrażnionego syna przed sobą, opowiedziałam mu o tym, że podczas mojego wyjścia rozmawiałam o wystawieniu jego rysunków. Chciałabym, żeby zostały powiększone i wydrukowane na płótnie. Pokazałam mu na ścianie, obok tego nieszczęsnego zegara, jakiej wielkości byłyby obrazy. Opowiadałam o tym, że staniemy razem przed jego obrazami i będziemy patrzeć na wszystkie szczegóły świata dinozaurów i wynalazków.
- chciałabym, żeby to było w kwietniu - dokończyłam moją opowieść.
- w kwietniu 2013 roku? - dopytał się Józio - to bardzo długo! - dodał na dowód tego, że nic tego dnia nie mogło go ucieszyć.
Naprawdę szybko to zleciało. Już mamy kwiecień, a zaledwie dziesięć dni temu dowiedziałam się, że projekt spodobał się i przyznano mi stypendium Marszałka!
I tak rozpoczynamy nowy projekt:
- będę chciała wystawić dziesięć grafik komputerowych Józka, które zostały już wydrukowane na płótnie canvas w formacie 60x90. Wyglądają niesamowicie! Obrazy pojawią się w różnych miejscach: w zaprzyjaźnionej księgarni, bibliotece, parku dinozaurów - a rozpoczniemy od placówki Józka, być może już w przyszłym tygodniu. To, co będzie działo się podczas tych wystaw będę opisywać na tym blogu, który jest kontynuacją "autyzmu dzień po dniu".
Mój pierwszy napisany wniosek zakończyłam słowami: "chciałabym, aby Józka zaczęto postrzegać inaczej - nie jako osobę chorą, ale interesującą i ciekawą".
Kilka dni temu przeczytałam przesłanie Sekretarza Generalnego ONZ z okazji dzisiejszego Światowego Dnia Świadomości Autyzmu:
"Konieczne jest zainteresowanie całego świata, by pokonać stygmatyzację, brak wiedzy w  społeczeństwie oraz nieadekwatne systemy pomocy. Obecne badania potwierdzają, że wczesna interwencja może pomóc osobom z autyzmem osiągnąć znaczny postęp w rozwijaniu swoich umiejętności. Nadszedł czas, by działać na rzecz bardziej włączającego społeczeństwa, podkreślać zdolności osób dotkniętych autyzmem oraz zapewnić im możliwość pełnej realizacji swojego potencjału."
Wszystko w temacie!

54 komentarze:

  1. wszelkie uwagi piszcie - sama muszę też zadomowić się na tej stronie. Na pewno jeszcze w najbliższych dniach będzie kilka zmian - logo,tło, kolory i może usunę ten baner Facebooka, który mi przeszkadza w czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. od rana w biegu -dopiero usiadłam na relaks z laptopem -a tu tyle komentarzy -super!

      Usuń
  3. Tesknila, dobrze byc znowu z Wami:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez codziennego pisania mi też ckniło się i większość spraw od razu wyglądało dużo gorzej niż w rzeczywistości -niech żyją blogi, które są po prostu świetną autoterapią

      Usuń
  4. ciesze sie ze JESTESCIE!!!! super z obrazami Jozia - bardzo zaluje, ze mieszkam tak daleko i nie bede mogla ich na "zywo" zobaczyc - . Bogusiu - uzaleznilas mnie od Twojego pisactwa :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - kto wie, gdzie my dojedziemy z tą wystawą? Józek wciąż maluje mapy parków w Munchehagen. Ostatnio powiedziałam mu, że pojedziemy do Niemiec w 2014 roku -podstawa to określić czas. Gorzej, gdy Józek przyjdzie do mnie pierwszego stycznia 2014 i przypomni o obietnicy...

      Usuń
  5. Gratuluję stypendium!Powodzenia dla nowego projektu.Niech się dzieje!Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stypendium spadło z nieba - umożliwia wiele i otwiera różne nowe sprawy- hura!

      Usuń
  6. Bogusiu, brakowało mi codziennej lektury - dziękuję, że zdecydowałaś się na cd. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i mi brakowało tej fali energii, jak płynie od Was wszystkich

      Usuń
  7. No nareeeeeszcie:) Mam tylko szczera nadzieje, ze nie bedziesz pisac tylko o tym, co sie bedzie dzialo na wystawach, tylko pozwolisz nam nadal zagladac do swojego domu. Bo jak nie... to marsz natychmiast nowego bloga zakladac! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już sobie wyobraziłam moje dzieci na wystawie -hihihi. Aniu- dla Ciebie wszystko!

      Usuń
  8. Suuuuper, że znów można Was czytać, bo tęskniliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za to miałam czas, żeby nadrobić czytanie wszystkich innych blogów, ale szczerze - i też brakowało pisania.

      Usuń
  9. napisałaś .."chciałabym, aby Józka zaczęto postrzegać inaczej - nie jako osobę chorą, ale interesującą i ciekawą" -myślę.. ( ja wiem!) że już osiągnęłaś ten cel :) jesteśmy dalej z Wami :)powodzenia! Asia i Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia dzięki za wszystkie kciuki na Facebooku -rozbawiły mnie

      Usuń
  10. WOW! jestem pod wrażeniem! Genialny pomysł, szczerze Ci kibicuję i jestem ciekawa kolejnych relacji! :) :) Józek na pewno będzie dumny!!!! PS Bogusiu, był już u Ciebie listonosz (spóźniony przez moją niemożność zebrania się...)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu -paczka dotarła i już zaczytuję się w książce -ucieszyłam się Martusią!

      Usuń
  11. Dobrze, że znów możemy czytać Twoje teksty. Dziękuję za to i wszystko, co robisz. Podziwiam.

    Uwagi później, teraz się porozpływaj z dumy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto -czekam na Twoją pomoc - ja tu tylko piszę, logo - nad tym siedziałabym tygodniami

      Usuń
    2. Powiedz/napisz, czego potrzebujesz. Chętnie pomogę.

      Ja ciągle zmieniam ustawienia i kolorystykę bloga. Ale to dlatego, że ja lubię zmiany, przestawianie mebli itp., w domu się nie da, to przynajmniej na blogu się pobawię ;)

      Usuń
  12. Witaj Bogusiu, nareszcie jesteś!!!Cieszę się, że nagrodę Marszałka dostałaś właśnie TY,:)
    Jeśli chodzi o tło i kolory, to moim skromnym zdaniem powiem tak:białe tło "bije" teraz po oczach, a czcionka mogłaby być większa. To takie moje skromne zdanie. A może to kwestia przyzwyczajenia do zieleni z poprzedniego bloga, która uspokajała? Buziaki i czekam na kolejne wpisy i obrazy Józia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poprzedni blog graficznie też zmieniałam kilka razy i teraz w wolnej chwili pomyślę nad tym, jak by to miało wyglądać

      Usuń
  13. Powiem krótko: powodzenia. I gratuluję :-).

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam chlebem i solą:) I trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, znowu mam co czytać. DZIĘKUJĘ!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bogusiu, a tak z ciekawości - wypominał Ci potem to spóźnienie? Skąd ten pomysł z Afryką? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wypominał:) Afryka? do przemyślenia...kiedyś wyjechaliśmy kilka kilometrów od Olsztyna, Józio był przekonany, że jesteśmy na Litwie -napotkane osoby pytał, czy rozumieją po polsku. Afryką podkreślił, że jestem dalej niż sąsiednie kraje.

      Usuń
  17. Meldujemy sie na nowym blogu Bogusiu. Mariusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie że już jest "Stacja autyzm" :)) Te dwa tygodnie tak długie jak dwa miesiące,dobrze że miałam co czytać "365 dni .." :)) myślę że ten blog nie będzie miał ograniczeń czasowych, pozdrawiam :W:

      Usuń
    2. Mariusz- tak jest!
      W - i komentatorzy wrócili -hura!

      Usuń
  18. Tak się ciesze, że znowu piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że Jesteście! Gratulujemy pomysłów. Życzymy wszystkiego dobrego:))) Serdecznie pozdrawiamy i uśmiech dla Józia przesyłamy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję jeszcze raz i trzymam kciuki:-) Gosia S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mienię się na razie różnymi kolorami:)

      Usuń
  21. Super! Teleportuje się na tego bloga :) Powiedz mi czy jestem ślepa czy nie widzę opcji dodania Twojego bloga do obserwowanych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam w ustawieniach, jest tylko plakietka google plus, w wolnej chwili poczyta, co się stało

      Usuń
    2. Aaaa...ostatnio koleżanka z innego bloga pisała, że google rezygnuje z tej opcji. Niby miało to wejść od 01.07. Widocznie już coś kombinują...No nic...dodam sobie Twojego bloga na bloglovin, bo założyłam tam konto właśnie ze względu na te zmiany :)

      Usuń
  22. Bogusiu gratuluję stypendium !!! Cieszę się, że rodzice działają prężnie po to, by ich dzieci mogły mieć w życiu łatwiej ,pozdrawiam i trzymam kciuki za Was :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzymam kciuki. I bardzo się cieszę, że jestem " na trasie".

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne zdjęcie Józia i super logo:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcie to jak zawsze Natalia - ona potrafi uchwycić nasze kręcące się dzieci. A logo to współpraca -Jasiek i Natalia

      Usuń
  25. Bardzo się cieszę, że nowy blog już jest. Tęskniłam za Wami...

    OdpowiedzUsuń
  26. ooo Bogusiu, teraz ten blog ma dusze ! pieknie - i logo i tlo i wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń