31 października, 2013

o tym, że czasem trzeba sobie odpocząć

- mam taki plan - jak to mówi Józek, a ja to dziś za nim powtórzę:
- mam taki plan:
...poleżę dziś do góry brzuchem przez godzinę i nic nie będę robić! Dłużej leżeć nie będę, bo oczywiście z sześciu osób w rodzinie trzy są chore, więc wszystkie domowe obowiązki dziwnym trafem skupiły się na najzdrowszej z mam.
W ciągu tej jednej, jedynej godziny nie zrobię nic. Nie podniosę zapomnianej przez któreś z dzieci piżamy, nie zbliżę się do pralki, ani zmywarki,  nie odbiorę telefonów, nie podejdę do laptopa. Tylko czasem leniwie przypomnę sobie, że właśnie zakończyłam (ale tylko w terminologii urzędniczej) jedną z najważniejszych ostatnio spraw: projekt Stację autyzm.
 
zdjęcie: internet

Od kilku dni przygotowywałam dla Urzędu Marszałkowskiego sprawozdanie opisujące to wszystko, co zostało zrobione przez ostatnie sześć miesięcy. Tkwiłam unieruchomiona przy laptopie. Znajomi dzwonili do mnie i dziwili się: co tak długo to piszesz? Góra naczyń w zlewie niebezpiecznie zaczynała się chwiać, ale przedmioty martwe musiały poczekać, aż skończę. Czasem odrywałam się tylko, żeby zawieźć Józia do szkoły, czasem przebiegła obok mnie Ela, która w rytmie "walca nad pięknym modrym Dunajem" śpiewała: "miau, miau, miau, miau, miau - miau, miau, miau, miau!" 
Opisałam w sprawozdaniu każdą z wystaw, wydrukowałam artykuły z gazet, dołączyłam zdjęcia, zaproszenia, plakaty i wczoraj to wszystko w teczce złożyłam w Urzędzie Marszałkowskim. To dzięki otrzymanemu stypendium artystycznemu mogliśmy obrazy wydrukować i wystawić w Olsztynie, Łodzi, Wrocławiu i Opolu. W ramach projektu powstał też blog "stacja autyzm" - ale nie bójcie się - nie przestaję pisać o Józku. Jak w ogóle można przestać pisać o Józku? Blog zostanie pod tym samym adresem, a wystawy być może też jeszcze będą. Na razie obrazy owinięte w folię zostały zamknięte w skrzyni.
...dziś odpoczywam...
A potem trzeba się będzie rozejrzeć za jakimś nowym pomysłem, prawda?

Dziękuję jeszcze raz wszystkim tym, którzy nas przygarniali podczas naszej wyprawy, którzy udostępniali informacje o stacji autyzm, którzy zatroszczyli się o miejsce na wystawy, o informacje w mediach. Tym, którzy pamiętali, pisali, dzwonili, wspierali. Uściski i całusy dla każdego z Was! Nie zapomnijcie o nas i zaglądajcie na blog.

14 komentarzy:

  1. Ale dziś mną pohuśtałaś:)))
    ale,ok,za to co zamknęłaś-dzięki,gratulacje i fanfary!!!
    Odpocznij ,ile potrzebujesz:)),ale nie za długo,co????
    Nowe nadchodzi,czekam niecierpliwie(dobrze,że Ela podrzuciła miau,miau)))Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też dziś w nastroju walca znad Dunaju. Oczywiście, że blog zostaje i pod tym samym adresem. Tyle rzeczy się działo, połowy jeszcze nie napisałam- pamiętasz?
    Odpoczywam godzinę- potem ruszam dalej, najpierw nieśmiertelny Mops, zlew, który mnie woła, Józio do odebrania, a potem do bloga marsz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadinterpretacja???To nic,niczego nie cofam:)))Czekam:)))Pozdrawiam serdecznie:)Małgorzata:)))

      Usuń
    2. może to prorocze słowa - jeszcze pewnie powstanie kiedyś nowy blog- zwłaszcza, że miau, miau, miau miau - nadchodzi z wielką mocą! Ela i blog - to by dopiero było. Na razie zmian nie będzie i spotykamy się na stacji autyzm, która tylko w kręgach urzędniczych właśnie się zakończyła

      Usuń
  3. O Was nie da się zapomnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, tak, rzeczywiście. Atrakcji dostarczamy sporo.

      Usuń
  4. Dla mnie Stacja Autyzm ma bardzo osobisty charakter, bo przecież dzięki niej mogłam poznać Waszą szaloną rodzinkę!!! Póki co dziękuję i odpocznij sobie Bogusiu, ale...właśnie, tak z godzinkę. Nie dłużej, żebyś się tak zbytnio nie przywiązała do odpoczynku bo...mam plan!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plany jak najbardziej, każdą ilość przyjmiemy, oczywiście Was ujęłam w projekcie do Marszałka- w Opolu byliśmy, wystawiliśmy i odjechaliśmy żegnani ciepło.

      Usuń
  5. Bogusiu, odpocznij, zasłużyłaś :) Miau, miau, miau Eli brzmi bardzo zachęcająco. Czekam zatem na nowe wpisy o Józku i całkiem nowy blog o Eli. A teraz OSIEM! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela bardzo rozwinęła się od ostatniego osiem- co oznaczało chęć zjedzenia zaszyfrowanego cyframi. Teraz mamy fascynację literami z zamrażarki i odkryciem, że "E" to ona.

      Usuń
  6. Odpoczywaj, ile możesz. Za Tobą mnóstwo wspaniałej roboty, a przed Tobą... powodzenia i dużo sił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama się zastanawiam, co przede mną. Dużo bym chciała zrobić, ale tak z głową, żeby domu nie zaniedbać :) o skamielinie pamiętam cały czas- jeszcze będzie na blogu.

      Usuń
    2. Znam to bardzo dobrze. Dużo pomysłów, ale jak je zrealizować, żeby obyło sie bez ofiar :)
      Skamieniałością się nie przejmuj :)

      Usuń
  7. Bogusiu , odpoczywaj - ale sie przerazilam , ze przestaniesz pisac - bardzo nerwowo przeczytalam powyzszego posta, bojac sie , ze cos zrozumialan nie tak ;-) - a o eli , a moze i reszcie ferajny juz piszesz , wiec moze poprostu uogolnic tytul i pisac wszystko w jednym blogu? pozdrowienia serdeczne :-))))

    OdpowiedzUsuń