12 listopada, 2013

o sposobie na chaos

Szafka z pokoju dziecięcego po raz kolejny zaatakowała Staśka otwartymi drzwiczkami. Na swoim niechlubnym koncie miała już trzy guzy i dwa zagubione zeszyty szkolne Jaśka. Swoimi gabarytami zasłaniała i tak już zdawkowe jesienne światło. Moja decyzja była bezwzględna:
- koniec z nią!
Na nadchodzącą zmianę każdy zareagował inaczej. Ela natychmiast zatrzasnęła się za drzwiami szafki, niczym szalony, protestujący działacz. Staś z guzem na głowie pomagał tacie rozkręcać śruby. Jaś wynosił to, co rozkręcone, a Józio schował się wysoko na łóżku, próbując przyswoić zmianę. W którymś momencie zobaczyliśmy jego głowę, wychylającą się w naszą stronę:
- z którego roku była ta szafka? - zapytał.
Dopiero po umiejscowieniu mebla na taśmie czasowej zszedł z łóżka i pomógł Jaśkowi. A w mojej głowie od razu narodził się pomysł przygotowania spisu różnych dat. Już nie tylko daty historyczne - bo te zna Józek, chodząca encyklopedia. Myślę o spisaniu dat, które pomogłyby nam w sytuacjach codziennych, np. przy próbie włączenia obcojęzycznej piosenki lub nowej, nie oglądanej wcześniej przez maluchy bajki.  Jeśli tylko znałabym rok, z którego pochodzi nieznana Józkowi bajka, to byłaby minimalna szansa, że najmłodsi mogliby ją w spokoju obejrzeć. Do tej pory wszyscy narażeni byliśmy na gniew Józefa.
- nie będę mieszkał w chaosie bajkowym! - Józek krzyczał, ubierał się i wychodził z mieszkania, nie bacząc na deszcz, błoto lub ciemność.
- słyszę bajki obcowe! - upominał nas stojąc już na klatce schodowej.
Ostatnio towarzyszyłam mu na spacerze wywołanym brakiem akceptacji nowej bajki.
- czy oni mają autyzm? - zapytał mnie Józio.
- kto? - rozejrzałam się po pustym podwórku. Byliśmy tylko my i opadłe liście, które Józek nazywa zepsutymi liśćmi.
- czy maluchy mają autyzm? Staś i Ela - uściślił pytanie.
Chciałam odpowiedzieć, ale Józek mówił dalej:
- no chyba mają autyzm, bo CIĄGLE chcą oglądać coś nowego. 
Czyżby moja ostatnia rozmowa z nim o autyzmie była jeszcze przez niego analizowana?
- chcę powiedzieć, że... - ciągnął dalej elegancko Józek, który ostatnio nauczył się tego zwrotu przed sprawdzianem z języka polskiego. Uczył się wyrażania swojego zdania i odtąd każdą rozmowę rozpoczyna sformułowaniem: "moim zdaniem" lub "chcę powiedzieć, że..."
- chcę powiedzieć, że ... czy znasz współczesne bajki polskie?
- tak, znam, Bolka i Lolka, Reksia - pochwaliłam się.
- Bolek i Lolek z 1962 roku, a Reksio z 1967 roku. Czy znasz współczesne bajki polskie? - powtórzył pytanie Józio.
Chyba muszę poduczyć się trochę przed następnym spacerem z Józefem, a na pewno nie wyjdę z domu bez sporządzonej listy przeróżnych dat. 

i krótka informacja o sobocie:

 

25 komentarzy:

  1. Bogusiu, bardzo bym chciała być z Wami w sobotę, ale moje dzieci i mąż już mnie nie puszczą ;) Mam nadzieję, że Monika przekaże Ci nadmorskie całusy ode mnie! Pozdrawiam Was wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całusy znad morza przekazane - ja swój limit wyjazdów w tym roku już też wyczerpałam

      Usuń
  2. zmiana wyglądu mieszkania hmm- dobrze, że temat nie przerósł Józia,ale Ty te daty i bajki poćwicz, bo sama bym chciała wiedzieć ;-)
    dobrego dnia i powodzenia w sobotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już wciągnęłam się w temat szafki, to zajrzałam do szuflad, jak już skończyłam z szufladami, to okazało się, że jakimś cudem mam duże zaległości w sprzątaniu szafy - sprzątam dalej, zobaczymy, jak to się skończy

      Usuń
  3. No, mama, musisz sie dokształcić w temacie bajek współczesnych, bo lata 60-te to nawet dla nas nie jest już współczesność :-) Bajki obcowe - super :-) u nas są rzeczy nanibowe :-) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczy nanibowe - cudowne! musiałam chwilę sobie powtórzyć to słowo, żeby zrozumieć. Ale jak już zrozumiałam, to nie ma lepszego.

      Usuń
  4. Ja chętnie podrzucę kilka tytułów dla Józka :) A swoją drogą genialny pomysł z oswojeniem rzeczy nowych na linii czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podrzuć- będą tematy do rozmowy z Józkiem! i następne wpisy

      Usuń
  5. Jozek, Wiezien Czasu.
    Daty na pewno pozwola mu zaakceptowac wiele rzeczy, ale Bogusiu, ostroznie. Sama mozesz sie nieco doksztalcic, ale sadze, ze Jozek jest juz w takim wieku i jest na tyle kumaty, ze mozna mu tlumaczyc roznice miedzy ludzmi, m.in. fakt, ze nie wszyscy sa tak zafascynowani datami jak on i dla innych nie wszystkie daty sa wazne, bo po prostu ich pamiec tego nie ogarnia. Wez chocby sloik i wrzucaj do niego groch, rozne daty. Jedni maja maly sloiczek, Jozek ma ciezarowke ;) Genialna pamiec do dat na pewno moze pomoc w wielu sytuacjach, ale miej oko na to, zeby daty nie staly sie nadrzedna rzecza w jego zyciu i nie zmienily w obsesje (bo granica jest cienka). Za jakis czas bedzie mu sie ciezko od nich uwolnic. Po prostu niektore sa wazniejsze od innych i te trzeba w pierwszej kolejnosci wrzucac do sloika. Jesli pomagaja mu ogarnac rzeczywistosc, to dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja go nazywam Władcą Czasu:)
      myślę sobie, że cokolwiek robię dla moich dzieci to przy okazji uczę ich tego, że nie ma sytuacji, z której nie można potem znaleźć rozwiązania. Popełnię jeszcze nieraz błędy i czasem będę żałować, że mogłam to zauważyć wcześniej, zareagować na początku - przez sekundę będę tego żałować. Na dłuższe zastanawianie się nie mam czasu.
      Najlepsze dla mojego Józka jest rodzeństwo, które wyprostuje wszystkie moje zapędy proobsesjowe. Jak Józio za bardzo się w coś wkręci, to zaraz usłyszy od Stasia:- Co Ty Józku, tak się nie robi. Ela zaśmieje się w głos, a Jaś pokręci głową i Józek chcąc nie chcąc dostosuje się do realu, jaki wokół niego panuje.
      Szukam rozwiązań na rzucanie się na ziemię oraz krzyki Józkowe. Już sprawdziłam, że moje krzyki i tupanie nogą na Józka- nie działa.:) Gdy mogę zagadać go wtedy datami, wyciągnąć go z czarnej dziury, w którą wpadł- to czemu nie?

      Usuń
    2. Ania Ty wiesz - do kogo ja napiszę, jak tylko zacznie się dziać coś, czego nie zrozumiem

      Usuń
    3. :) Dobrze, ze macie takich Trzech Straznikow ;) Najwazniejsze, zeby nie popadac w skrajnosci, reszta sama sie ulozy.

      Usuń
    4. Elżbieta czasem nawet skłoni się ku rękoczynom

      Usuń
    5. Trzech Strażników :) Super. Myślę, że Władca Czasu i Trzech Strażników to dobry temat na bajkę terapeutyczną. Aż się prosi, żeby spisać. Czytacie bajki terapeutyczne?

      Usuń
  6. Już czekam na rozmowę o nowych bajkach,bo ich nie znam:)))Józio przecież ma rację-Bolek i Lolek,Reksio-to już zabytki,ponad 50-letnie:)Ja bym sie nie bała dat-przecież nie zapamięta wszystkich:)Te porządkujące mu świat są dla niego wygodą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popędziłam myślami w stronę zapamiętywania przez mężczyzn dat i wyników imprez sportowych i zapomniałam o podpisie-Małgorzata:)))))

      Usuń
    2. Józek ma zawsze rację! a jaką ma ciekawość świata - z którego roku ta szafka? hihihi

      Usuń
  7. O rany, ale wpis Bogusiu- przy Józiu nie można się nudzić i trzeba cały czas dokształcać, aktualizować wiadomości!!!!Ale jestem całkowicie spokojna, że Twoja wspaniała głowa(czyt, umysł) z łatwością przyswoi daty powstania bajek współczesnych, jak i wszystkie inne rzeczy potrzebne do rozmów z Józefem i resztą cudownej Gromadki Budnych:):):)

    OdpowiedzUsuń
  8. niedawno zmienialiśmy lampę w pokoju, bo stara wykitowała. Tata po pracy wykręcił, jak już pacholę spało. O czwartej nad ranem budzi nas dziki wrzaski a rączki w panice pokazują " zepsuty" i " zamieniać". Na nic tłumaczenia, że nie da się, że stara zepsuta, że nowa lepiej świeci. Szok był straszny. I choć meble wędrują u nas z kąta w kąt tak co miesiąc, choć pozornie Antoś nie jest " sztywny" w wystroju wnętrz to jednak nigdy nie wiadomo kiedy przekroczymy " punkt krytyczny". Póki co stara lampa wisi na haku obok nowej...i straszy!
    A na szkolenie Mamy z dat zapraszam do Opola:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lampa ma być i już! hihihi
      pamiętam, że mam w Tobie oparcie historyczne. a w dodatku mam od niedawna znajomego archeologa, który wspomaga Józka pasje- nareszcie!

      Usuń
  9. Uwielbiam Józkowy sposób oswajania rzeczywistości - wystarczy podać datę i problem maleje. Trochę Wam tego zazdroszczę, my nasz sposób dopiero opracowujemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie - jak to u Stasieńka będzie?

      Usuń
  10. Bogusiu, odpoczelas juz? strasznie mi Twojego pisania brakuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wracam - z postem o fasoli. I już będę częściej- obiecuję!

      Usuń