03 marca, 2014

o nietykalnych

Najpierw słychać było siarczyste kichnięcia, a dopiero później w drzwiach pojawiał się Józef. Dodam: niezadowolony Józef, który niespodziewanie i z wielką niechęcią dołączył do grona osób zakatarzonych.
- dlaczego ja? - dziwił się, gdyż nie od dziś jest zwolennikiem teorii: "nie chcę - to nie choruję". 
Nie ma nic nowego w stwierdzeniu, że najgorzej przechodzi się zwykły katar. Józek zgodziłby się ze mną, gdyby nie to, że czas spędzał na snuciu teorii spiskowych z wirusem w roli głównej.
- czy wirus pomyślał: - "on, Józek - jest bezbronny - jego zaatakuję?" - głośno rozmyślał nad wyrachowaniem wirusów i wskazywał na siebie gestem pełnym rozpaczy.
- wirusy nie myślą - włączałam się do dysputy, zadowolona z tego, że ja nie jestem chora.
Nasz chory spędzał czas spacerując po mieszkaniu zawinięty w koc i nie przestawał przy tym narzekać:
- dlaczego tak często choruję? - pytał ten, którego wirusy po długim namyśle omijają szerokim łukiem.
Nie dawałam się wciągnąć w narzekanie:
- Józek - naprawdę chorujesz bardzo rzadko... - z dobrymi intencjami pocieszałam go, ale nie mogłam nawet dokończyć zdania, bo Józio nie słuchał mnie, udręczony katarem i potrzebą szukania chusteczek. Wycierając nos wymyślał rozpaczliwe rozwiązania:
- zupę pomidorową muszę zjeść, będę zdrowy jak zupa!
Szybko poprawił się:
- będę zdrowy jak ryba...
- ... jak rydz? - szukał w głowie odpowiedniego - zdrowego - wzoru do naśladowania.
Zupa pomidorowa pojawiła się podczas śniadania, obiadu i kolacji i niestety nie przyniosła rewelacyjnych efektów. Powiedzenie o leczonym i nieleczonym katarze, o siedmiu dniach lub tygodniu, który spędza się na wycieraniu nosa zdawało się realizować w naszym domu.
- a Igor - czy jest zdrowy? a inni chłopcy z klasy? a ludzie? - Józek tęsknie wyglądał przez okno:
- czy oni są nietykalni? czy wirus myśli: "oni są nietykalni?"
- wirus nie myśli... - zaczynałam swoje zdanie, a Józek kończył swoją myśl:
- ...niezniszczalni! - rzucał obelgą tym, którzy nieświadomi niczego spacerowali, robili zakupy nieopodal naszego mieszkania, przechadzali się i nie kichali.
-  dlaczego oni są zdrowi? - pytał Józek.
I co mu na to odpowiedzieć?

15 komentarzy:

  1. Ja też zadaję sobie pytanie, dlaczego ja? Wcale się Józkowi nie dziwię, że narzeka. Ja też narzekam, nie cierpię mieć kataru. Wogóle nie cierpię chorować! Pozdrowienia dla Was! I duuużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już jest Was dwoje: dlaczego my - możecie sobie od tej pory powtarzać

      Usuń
  2. Nie wiem co odpowiedzieć na zadane pytanie Józkowi: Chyba jedyna odpowiedź, która mi się ciśnie na usta to : - Jeden Pan Bóg wie dlaczego Oni (inni) są zdrowi a Ty jesteś przeziębiony. Dużo zdrówka dla Ciebie Józiu i całej Twojej rodziny. Mów a kysz choróbskom. Katar, przeziębienie wcześniej czy później przejdzie - mówi się, że ten leczony trwa siedem dni a ten nie leczony tydzień. Bądź zdrowy jak rydz. Pozdrawiamy serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Józek już w szkole - i znów nie wiem, co pomogło - silna wola i niezgoda na chorowanie? spray do nosa?

      Usuń
  3. Józek zdrowia i niezniszczalności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj potrzeba tego całej rodzinie - bardzo!

      Usuń
  4. Oj tak sama mam to paskudztwo. Dzieci już ok. Bądźcie zdrowi i niezniszczalni. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby! być może jutro będzie dzień bez chorego dziecka w domu, który to dzień będę świętować!sama!

      Usuń
  5. Zdrowia Józiu i nietykalności ;-) a katar i wirusy nas ostatnio tez nie omijają :-((

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tak można........powiadam i ze zgrozy się zachłystuję........bezbronnego Józefa :(....... ? No ale po wczorajszej sekretnej terapii Tasia , Joe zdrów jak zupa :) Tfu ! Jak ryba :) Lub rydz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kysz wirusy a kysz - niech Józek pozostanie zdrów jak człowiek, którego wirusy nie tykają

      Usuń
  7. Ton zdrówka życzę!
    Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak do sprawy jeszcze nie podchodziłam - chcę, to nie choruję :) Przy najbliższym katarze wypróbuję.
    Powodzenia 2.04 ;)

    OdpowiedzUsuń