19 kwietnia, 2014

o Dniu Matki w Wielki Piątek

Jak przygotować moje dzieci do Świąt i pokazać im, że Wielkanoc to coś więcej niż święconka w koszyku i pistolet na wodę?
- to szczególny dzień - powiedziałam w Wielki Piątek.
- czy dziś jest Dzień Matki? - wyrwał się Staś, niczym Filip z konopi.
- dziś jest Wielki Piątek, pójdziemy do kościoła, dorośli poszczą, wspominamy Ukrzyżowanie Pana Jezusa. A w domu każdy z Was posprząta jedną rzecz, której do tej pory nie sprzątał.
- a to już wiem, co to za dzień: dzień, w którym rodzice rządzą - upewnił się Staś.
- czy święty Mikołaj istnieje? czy Wróżdżka Zębowa istnieje? - przedstawił swoje dylematy Józek.
- dziś jest dzień... - kontynuowałabym, ale mi Józek przerwał:
 - dzień, że pan Jezus umarł za nas na krzyżu i będzie grób!
Na hasło "grób" Staś natychmiast założył buty, a nieodłączna Ela tylko dlatego nie była pierwsza, bo do tej pory biegała po mieszkaniu w stroju kąpielowym i w kółku do pływania. Wołała przy tym:
- jestem wo basen, jestem wo basen!
Przypomniałam sobie Józka, który dwa lata temu w białej komży też spieszył się, żeby zobaczyć zmartwychwstanie. Tylko, że Józek przynajmniej wiedział, gdzie szukać. Najmłodsi pierwsze kroki skierowali ku ciemnym schodom prowadzącym do sklepu papierniczego, położonego w piwnicy.
- to nie tu? - Staś szczerze zdziwił się.
Zniechęcony powlókł się za mną do kościoła, o którym kiedyś powiedział:
 - czemu tam zawsze trzeba kucać i wstawać? kucać i wstawać?
W kościele maluchy rozłożyły na ławce maskotki Pokemon, które mama do tej pory dźwigała w torbie.
- dziękuję za dzieci! - cicho powiedziałam.
W drodze do domu usłyszałam dwie wersje piosenek o ich głównym faworycie: pokemonie Pikaczu.
- Pikaczu, Pikaczu - zjadł chomika.
- Pikaczu, Pikaczu i już nie ma Pikaczu.
Sprzątanie nie mogło dłużej czekać:
- kto postawił tu ten sufit? - wściekł się Jaś, gdy uderzył weń głową przy sprzątaniu górnej półki. Raz spadł na ziemię z hukiem, a raz szczerze się ucieszył, bo znalazł złotówkę na półce i jednego cukierka.
Józek łaskawie ułożył książki - od najmniejszej do największej, skutkiem czego wszystkie znalazły się na podłodze.
- gdzie jest świąteczny nastrój? - marudził mój mąż, który nie może przeboleć braku słoika z palmami z Niedzieli Palmowej. Suchy zapach traw dobywający się z sześciu palm drażnił moje gardło. Zapakowane szczelnie w reklamówkę palmy czekają na lepsze czasy w naszej piwnicy.
Józio każdego ranka opisywał nam, czym charakteryzuje się dany dzień Wielkiego Tygodnia. Nie przestawał oglądać swoich filmów historycznych i słyszałam tylko jego głos z pokoju:
- jest orł, jest i Polska.
Gdy przebiegam ze szmatą obok niego, staje się bezwzględny:
- błagam Cię Was - mówi do mnie  - idźcie! będziesz gadać tam!
Tata uczestniczył w czuwaniu nocnym w kościele. Gdy nad ranem jeszcze śpi, Józek nachyla się nad nim.
Stoję obok, w razie gdyby... Nie tak dawno Józek śpiącemu dziadkowi podniósł jedną powiekę do góry.
- czy mój tatuś śpi? - pyta Józio.
- tak! - odpowiadam i czujnie obserwuję każdy Józkowy ruch.
- czy Twój mąż śpi? - Józio jest skrupulatny, jak zawsze.
- tak! - odpowiadam i Józek odchodzi.
Wprowadziłam bezwzględny zakaz jedzenia w pokoju. I tak kara 10 przysiadów została wymierzona Józkowi złapanemu z kremem czekoladowym. 10 przysiadów musiał wykonać Jasiek, skubiący słone pistacje na łóżku. O 10 przysiadach usłyszała Ela, która jedząc bułeczkę okruchami oprószyła klawiaturę.
- przeprasiam, żartowałam - odparła skruszona.
- 10 przysiadów!
- nie lubi mnie! mama mnie nie lubi - uciekła czym prędzej żalić się całej rodzinie.
Poszukiwany koszyczek do jajek okazał się być zbyt mocno nadwrężony. W wakacje pełnił rolę doręczyciela informacji pocztą lotniczą pomiędzy jednym łóżkiem a drugim. Podejrzewam, że ktoś próbował do niego wejść, co tłumaczyłoby jego uszkodzenia.
Na moje czyste okna sąsiad z góry wylał miskę mydlin.
- przepraszam - miska mi wypadła - tłumaczył, gdy wybiegłam na podwórko i machałam pięścią w jego stronę.
Wesołe Święta już mam, ale chętnie przyjmę wszystkie inne życzenia. 
Spokoju w sercach - dla Was.

14 komentarzy:

  1. Radosnych Świąt Wielkanocnych
    wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny
    i wiarą w sens życia, pogody w sercu
    radości płynącej z Zmartwychwstania Pańskiego

    OdpowiedzUsuń
  2. U Was jak zawsze wesoło:-) W takim razie spokojnych i zdrowych Świąt! Gosia S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze jeden dzień Świąt pozostał -czy ja dam radę? właśnie się zastanawiam

      Usuń
  3. uffff - dobrze jest poczytac , ze gdzie indziej jest jeszcze zwarjowaniej niz u nas ;-P - a tak na serio - cieplo sie czyta te Twoje wpisy Bogusiu - mimo ciepla - zycze Ci odpoczynku - z calego serca i paru godzin chociazby tylko dla Ciebie - a dla reszty - standardzik - ZDROWYCH , spokojnych Swiat !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego mi trzeba, tych kilku godzin dla siebie

      Usuń
  4. Dźwiękuję Bogusiu, wzajemnie :) Przede wszystkim spokoju, bo to może być towar deficytowy ( przynajmniej dla mnie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będąc już na półmetku Świąt mogę śmiało powiedzieć, że i u nas deficytowy był to towar :)

      Usuń
  5. Pięknie nam życzysz,dziękuję:)Dla Ciebie,dla Was:właśnie takich Świąt :wesołych,radosnych i w zdrowiu:)Małgorzata:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero co pod moim oknem zakończyła się mokrowa wojna, czyli Śmigus Dyngus według Józka. Jeszcze kilkanaście godzin świątecznej szkoły przetrwania przede mną. Zachować spokój - to sobie powtarzam -ale moja cierpliwość już się kończy

      Usuń
  6. Spokojnych i rodzinnych Świąt dla całej Waszej wesołej rodzinki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! przekażę wszystkim, na razie muszę ochłonąć od nadmiaru wrażeń, pięć minut dla mnie i dla bloga

      Usuń
  7. Lepsza jesteś- znalazłaś czas na opisanie przygód z życia, ja cieszę się że ten czas wolny mija i można powrócić do uregulowanego czasu zajęć - i w miarę normalnego życia
    Chwil wytchnienia i odpoczynku buziaki dla Całej Kochanej Rodzinki- Jarek nie martw się u nas tradycja tez mieszka za drzwiami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spóźnione, ale najszczersze życzenia zdrowia na cały rok :) I spokoju ducha...

    OdpowiedzUsuń