20 czerwca, 2014

o rodzinie


Nie dajcie się zwieść tym zdjęciom...
...tylko w sytuacjach naprawdę wyjątkowych wyglądamy aż tak elegancko.

zdjęcie: Magdalena Sulwińska


Motywacją dla mnie do wyjęcia żelazka i wyprasowania naszych galowych ubrań było zaproszenie ze strony Magdy Sulwińskiej, autorki zdjęć.
Magda napisała: "Jakiś czas temu poczułam ogromną potrzebę by fotografować liczne rodziny. Liczne, czyli z co najmniej trojgiem dzieci. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że rodzina to ogromna wartość, a rodzice, którzy zdecydowali się wychowywać większą gromadkę dzieci wzbudzają we mnie ogromny szacunek. Pragnę, by decyzja młodych rodziców o wychowaniu większej gromadki dzieci, przestała wzbudzać zdziwienie."

zdjęcie: Magdalena Sulwińska
- " to ile Was jest?"  - takie i inne pytania padają, gdy kupujemy sześć biletów na basen i sześć bułek na śniadanie.
- "macie aż czworo dzieci? to jak Wy dajecie radę?"
Czasem mam dobry humor i wtedy odpowiadam na te pytania. A czasami nie.
W jednym zdaniu - w dodatku osobom obcym - i tak nie da się opowiedzieć o tym, co czuję, gdy wszystkie dzieci jednocześnie mnie przytulają. Ani nie da się poskarżyć na choroby, które tygodniami trzymają nas w domu - gdy jedno zaraża się od drugiego. Poranne wstawanie, wieczorne próby zagnania wszystkich do łóżek, moje zasypianie przy zapalonym świetle z myślą, że za chwilę jeszcze coś sprzątnę i na pewno uprasuję - to zwykła, a jednocześnie najlepsza dla mnie codzienność.
Właściwie nie nastawiałam się na to, że będzie łatwo, ani nie sądziłam, że rodzina będzie moim największym szczęściem - a tak jest. Niejedną trudność już przeszliśmy - najważniejsze, że wszyscy razem.
Raz usłyszałam krytyczne słowa o tym, że skoro mamy dziecko niepełnosprawne, to kolejna ciąża (a oczekiwaliśmy wtedy Eli) jest nieodpowiedzialnością. Zareagowałam wtedy ostrzej niż zwykle - i tyle. A to tylko pokazuje: po kim charakter ma Ela.

zdjęcie: M. Sulwińska

- "czy Pani rodzina jest wzorem do naśladowania dla innych?" - zapytała mnie ostatnio pewna dziennikarka.
- "absolutnie nie!" - zawołałam i śmiałam się później długo - zarówno z jej pytania, jak i z mojej odpowiedzi.
Wzór do naśladowania kojarzy mi się z mówieniem innym: jak mają żyć - a takiej pokusie wolałabym się oprzeć. Tak naprawdę jesteśmy normalni, zwykli - i to najbardziej widać na zdjęciach Magdy. Bez zadęcia, bez ideologii - prości. Kłócimy się, godzimy się, martwimy się i cieszymy - jak inni. Czasem zżera nas strach o przyszłość albo wyrzuty sumienia, że za mało zrobiliśmy dla siebie i dla dzieci. Jak to w rodzinie! Zawsze mam nadzieję na to, że moje dzieci będą spełniać swoje marzenia i - jakimś cudem - będą mniej leniwe ode mnie. Jedno jest pewne: dużo przed nami jeszcze emocji i zdarzeń, a wszystko to do potęgi czwartej.
A w sadzie na sesji zdjęciowej pojawili się wszyscy bez wyjątku, bo pewna mama była bardziej niż uparta. W dodatku wymachiwała żelazkiem i ubraniami w kratkę.

zdjęcie: Magdalena S.

Więcej zdjęć rodzin z projektu na blogu Magdy: Magdalena Sulwińska.
mój makijaż: Magdalena Marek

37 komentarzy:

  1. Bogusiu nie jesteś leniwa a bardzo bardzo pracowita i dzieci też takie będą mają dobry wzór :). A zdjęcia pię
    kne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ileż komentarzy dziś pod postem!
      Magda pewnie też już czyta i się cieszy!

      Ela - z tym lenistwem to ja nie przesadzam - jakieś wady w końcu muszę mieć :)

      Usuń
  2. Piekna scena rodzinna, achh żeby tak bylo,zawsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tylko chwila, hałas był przy pakowaniu do samochodu, dzieci rozbiegły się po sadzie, z ustawieniem też mieliśmy małe problemy. Wysoka trawa drapała mi nogi, więc brawa dla tych, którzy mieli spodnie! to tylko chwila, ale przyjemna

      Usuń
  3. Ostatnio rozmawiałam z Pannicą 26 - letnią ( singielką) na temat zakładania rodziny i posiadania dzieci. Jej teorie obudziły we mnie bestię, a że była to uroczystość rodzinna ( jako starsza i mądrzejsza) wstrzymałam się od awantury. Chciałabym, żeby taka i jej podobne trafiły na ten wpis i zmądrzały ( jeśli to możliwe, bo ponoć na głupotę nie ma lekarstwa).
    Zdjęcia fantastyczne,
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam siebie mającą około 26 lat :) hahahaha!

      Usuń
  4. w rodzinie moc! kto nie wie, ten trąba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rodzina okopem stoi! na przekór wszystkiemu

      Usuń
  5. Cuuuuudne:))))Wszystko przed Wami! Powodzenia!Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dać się uwieść zdjęciom - będę pamiętać Twoje słowa

      Usuń
  6. Miło się na Was patrzy :) Suuuper rodzinka i właśnie dlatego i fotki są super!!! pozdrawiamy Kasia i Przemek

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia i piękny tekst. Żałuję, że nie widać Twojej sukienki w całości :) Rodziną jesteście fantastyczną - wnioskuję z obserwacji i biorę pod uwagę dobrodziejstwo inwentarza w całości - od skarpetek w romby poprzez mokre buty i utyskiwanie na palaczy do pięknych umysłów, wspaniałych pasji i szczerych serc. Same zalety :D Dystansu do siebie jak widać Wam nie brakuje. Pozostaje życzyć żebyście kwitli dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje skarpetki w romby założone do butów w moro stają się powoli miejską legendą :) a ja powoli upodabniam się do Józka w kwestii palaczy- też zaczynam zatykać nos, gdy obok dymu przechodzę. Same zalety :)

      Usuń
  8. Bo Rodzina to Rodzina. Jak już się uda być razem- nas czworo- Michał wzdycha i mówi " Moja Rodzina- nareszcie razem" ... i nie ważne, czy na spacerze... czy w samochodzie ... czy gdziekolwiek....czy na chwile, czy na dłużej... ważne "nareszcie razem".

    OdpowiedzUsuń
  9. podziw, uśmiechy i podziękowanie Silna Kobieto. Powodzenia dla całej Rodzinki :)
    Tak dokładnie bez zadęcia, szpanu itp. Tak zwyczajnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a najtrudniej było napisać właśnie ten tekst. Kilka razy przymierzałam się do niego, tak żeby patosu nie było.

      Usuń
    2. i udało Ci się bardzo dobrze. Ja chwalę :))

      Usuń
  10. Najstarszy przypomina mi Bartka :) Fajne foty i naprawdę fajny tekst. Bez spiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mnie się zdaje, że najstarszy ;)

      Usuń
    2. najstarszy :) i też minecraftowo-chemiczny typ - tak jak Bartek

      Usuń
  11. Bardzo elegancka rodzinka;) myślę, że tak naprawdę to do lenistwa Ci daleko,a jak się czasami zdarzy chwilka, to w końcu każdemu się należy odrobina wytchnienia;) W rodzinie siła!!!
    Przytulenie dziecka - najcudowniejsze momenty w życiu, Ty masz tego czterokrotnie więcej :)) pozdrawiam :W:

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. dzięki! Magdzie też przekażę wszystkie Wasze komentarze

      Usuń
  13. Wspaniałe zdjęcia. Jak Jaś podrośnie to też sobie takie zrobimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, jak dobrze, że się w komentarzach pokazałaś - czytam teraz Twojego bloga i zaśmiewam się do łez!

      Usuń
  14. Piękne zdjęcia, fajna rodzinka no i super mama!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładne zdjęcia. Takie naturalne i zwykłe a to lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! zresztą ustawienie moich dzieci było tak trudne, że inaczej niż naturalnie i tak by się nie udało :)

      Usuń
  16. Piękne zdjęcia...o jakbym ja chciała mieć taka gromadkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli naprawdę ładnie wyglądamy na zdjęciach :) aaa...już wiem, dźwięk jest wyłączony, poziomu hałasu nie słychać :)

      Usuń
  17. Piękne zdjęcia, piękny tekst, wspaniały pomysł fotografki (!), ale najbardziej kocham cię za słowa: "Wzór do naśladowania kojarzy mi się z mówieniem innym: jak mają żyć - a takiej pokusie wolałabym się oprzeć". Różnie wybieramy, różnie się ludziom układa...
    Gratuluję takiej rodziny i takiego podejścia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne zdjęcia, a jeszcze piękniejsi ci wszyscy na nich :-)

    OdpowiedzUsuń