27 października, 2014

o horyzontach i horyzontach


- było tak zimno, że wiatr wiał przez moje stopy - stwierdził Staś, a potem dodał: - na pewno mam szczeliny w butach.
Śpieszę donieść, że buty Stasia mają się świetnie. To tylko wieża kościoła, na którą wspięliśmy się, obudziła w Stanisławie duszę poety. Poszukiwaliśmy horyzontu, który przewijał się w wieczornym czytaniu książki Jaśka Meli "Poza horyzontami". Jasiek Mela napotkał wiele szczelin lodowych, a nasz Staś próbował odnaleźć ich odpowiednik w swoich butach.