27 grudnia, 2015

o byciu uśniechniętym

Sprzątając, segregując, robiąc porządki (także na blogu) odnalazłam odłożony na później post. Jeszcze przedwakacyjny - o Józku i Malborku...
dobrze, że go odnalazłam :) uśmiałam się do łez:)

13 grudnia, 2015

o mocy

- mam tę moc! mam tę moc! - śpiewa Elka biegając po piwnicy, a przed nią - za sprawą magicznych czujników ruchu - zapala się światło.
- ja naprawdę, mamo, mam tę moc - twierdzi moja dziewczyna, a ja w to nie wątpię. Ostatnio w przedszkolu załatwiła zmianę godzin terapii na te, które jej bardziej pasowały.

07 listopada, 2015

o baroku ocenzurowanym

Poranki o tej porze roku byłyby zupełnie nie do zniesienia, gdyby nie Józek. Dobry z niego chłopak - zadba zawsze o naszą pobudkę i o to, aby wrażeń nam nie zabrakło.
Tylko on jest na nogach przed szóstą rano. Wszyscy pozostali  twardo śpią.

25 września, 2015

o pękaniu z dumy

Zdrowie wraca - to i ja wracam. Po kilkunastu miesiącach wypełnionych postękiwaniem i niecierpliwym znoszeniem bóli stawowych mogę nareszcie zasiąść do pisania. A i powód mam, żeby powrócić - nie mogę nie napisać o Józkowym wyróżnieniu. Pękam z dumy, a jednocześnie zastanawiam się, czy jurorzy z konkursu "Moje polskie EURO - zaprojektuj monetę lub banknot", zorganizowanego przez Uniwersytet Warmińsko-Mazurski i Fundację Kronenberga zachwycili się pracą Józka, czy też zaśmiali się?

10 maja, 2015

o niewdzięcznikach

- hej! zagraj ze mną - od niechcenia zagadnęłam Józka - spędź trochę czasu ze mną!
- no ... dobrze... - zgodził się dość ostrożnie i usiadł przed rozłożoną grą o Australii. Gra zajmowała prawie cały kuchenny stół, była zrobiona przez nas i stanowiła powód mojej dumy.

14 kwietnia, 2015

o igle z nitką

- moja mama jest dobra. Moja mama dobrze szyje - tak Józek podsumował moje wieczorne zmaganie się z igłą, z nitką i jego zniszczonym szkolnym plecakiem.
Inaczej planowałam zakończenie tego dnia, zupełnie inaczej. Igłę z nitką raczej omijam z daleka, a szycie nigdy nie było dla mnie synonimem dobrze spędzonego wieczoru. 

03 kwietnia, 2015

o Józku przedświątecznym

- to będzie najważniejsze wydarzenie roku! - woła Józek.
Ciekawa jestem - czy o tym samym myślimy?
- Wielkanoc, Józefie? myślisz o Wielkanocy, która już zaraz, tuż - tuż, za kilka dni?
- nie, wielkie wydarzenie: eksploracja Kosmosu przez Polaków!

05 marca, 2015

o pramatce

Nie próbuj chorować, gdy obok Ciebie jest dziecko z autyzmem.
Naprawdę tego nie chcesz.
Zamiast koca i przyniesionego pod nos śniadania - usłyszysz:
- jesteś pramatką!

26 stycznia, 2015

o zapaleńcach

Próbuję rozciągnąć czas, ale na nic moje starania: doba jest zdecydowanie za krótka. Odkąd daliśmy się porwać edukacji domowej - ciągle czytamy, uczymy się matematyki na rachunkach ze sklepu, omawiamy postacie historyczne, przejeżdżając ulicą Piłsudskiego i skręcając w Pstrowskiego. Podczas kolacji rysuję króliki, które razem z kurami biegają po podwórku i razem mają 24 głowy i 56 nóg. Zasypiam z "Mapami" Mizielińskich na nosie, a budzę się z podstawą programową pod pachą.