03 kwietnia, 2015

o Józku przedświątecznym

- to będzie najważniejsze wydarzenie roku! - woła Józek.
Ciekawa jestem - czy o tym samym myślimy?
- Wielkanoc, Józefie? myślisz o Wielkanocy, która już zaraz, tuż - tuż, za kilka dni?
- nie, wielkie wydarzenie: eksploracja Kosmosu przez Polaków!
Wiadomo, że raz rozpoczęty temat tak szybko się nie skończy. Wiadomo, że nie ma co rozmawiać z nim o Świętach, gdy głowa wypełniona jest pytaniami: a dlaczego? a dlaczego? a dlaczego?
- a dlaczego za mało jest Polaków w Kosmosie? - woła Józef.
Patriota nam się trafił, nie ma co!
Z miejsca zabrał się za krytykę miejscowych rozkopanych ulic, przygotowywanych pod szyny tramwajowe:
- trzeba w Kosmos lecieć, eksplorować go - woła - a nie: tramwaje i tramwaje!
Kolejny raz odnoszę wrażenie, że Józek ma coś w sobie z charyzmatycznego przywódcy. Chyba to ten jego sposób wyrażania wprost pragnień i gniewu ludzi z ulicy. Poszliby za nim w ciemno przeciwnicy tramwajów, tylko gdzie on by ich doprowadził?
 - w Kosmos, Polacy w Kosmos! -  nieświadomy moich myśli Józek z miejsca mi odpowiada. Chodzi po mieszkaniu, mruczy i buczy powtarzaną frazę.
- Polacy, za mało ich tam, wysoko - takie wysnuł wnioski, tak to przeliczył i oszacował. Z tym liczeniem to za bardzo Józkowi dowierzać nie będę: ostatnio wytłumaczył swojemu koledze, że zaćmienie Słońca będzie widoczne o godzinie 2:47 w nocy.
Nawet już budzik nastawiał, żeby tylko nie przegapić tego zjawiska. Z zaskoczeniem patrzył, gdy pukałam w ekran komputera:
- tu jest napisane: czas trwania zjawiska, a nie godzina rozpoczęcia, Józefie! jak Ty Słońce będziesz obserwował nocą?
Ale jakby nie patrzeć, jakby nie liczyć, jakby nie analizować - jakoś tak mało, mało tych Polaków w kosmosie.
- za mało! - krzyczy Józek.
Trzeba trochę pary mu upuścić, bo dziś nie zaśnie.
- Napisz list. Do prezydenta - trochę ryzykuję, ale czasem trzeba.
Józek bierze pomarańczowy flamaster i pisze:
 - "drogi prezydencie!"
Od razu przypomina mi się jego list pisany przed Bożym Narodzeniem - list do Świętego Mikołaja:
- "drogi święty Mikołaju...przepraszam, czy mogę powiedzieć?..."
W liście do prezydenta od razu przeszedł do rzeczy:
- muszę powiedzieć o eksploracji kosmosu, o polskich stacjach kosmicznych,  o polskich radioteleskopach...
Jednak list zawiera tyle zwrotów, społecznych konwenansów -jak przez to przebrnąć?
- mamo, pomóż!
Jako sekretarz Józefa ubieram w słowa jego myśli, bo innym czasem niełatwo zrozumieć obrazowy język autysty, który stojący przed nim deser mleczny nazwie: jogurtową czekoladową  (pudełko jak po jogurcie, smakuje jak czekolada, konsystencja trudna do opisania, stąd brak podmiotu w zdaniu)
Józek mówił, ja układałam, Józek pisał:
 - "chcę zobaczyć polską flagę na Księżycu"
  "uważam, że już czas zbudować nowoczesne satelity"
  "czas na polskie radioteleskopy"
 "i jeszcze jedno: Polacy i inni mieszkańcy Europy muszą stawić się na Marsie" - dodaje Józek, rdzenny Europejczyk, jedyny w rodzinie zagorzały fan Unii Europejskiej, namiętny uczestnik spotkania Klubu Młodych Europejczyków.
- jak kończyć list? - pyta.
- z poważaniem.
- "z poważaniem Józef Budny"
- to teraz możemy go zanieść.
- komu? - nie rozumiem, a może po prostu nie mam za dużo sił na wyjście z domu.
- prezydentowi.
- a! dziś Wielki Piątek, o tej porze urzędnicy nie pracują.
- a jutro? - pyta Józek.
Sprawy Kosmosu i jego zasiedlenia przez Polaków muszą poczekać. Taki mamy klimat - świąteczny.
Na razie będziemy wypatrywać na kwietniowym niebie Wenus, widocznej tuż nad zachodnim horyzontem, potem przyjrzymy się jutrzejszej pełni Księżyca. W kwietniu widoczne będą przeloty ISS - Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i może uda nam się zobaczyć, jak Księżyc mija Aldebarana - najjaśniejszą gwiazdę w Byku.
A list? Jeszcze nie zastanowiłam się: któremu prezydentowi go wysłać.


15 komentarzy:

  1. dzisiaj Czesław w 100 proc zgodziłby się z Józkiem :D ale raczej wysłałby w kosmos pomysłodawców rozkopania Olsztyna :D uwielbiam teksty Józka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesio i Józef - a za nimi tłum przeciwników - już to widzę!

      Usuń
  2. Chyba pora na zakup teleskopu:)))
    Cieszę się ,że napisałaś:)))
    Zdrowia!!!
    Serdeczne życzenia zdrowych,spokojnych Świąt!Małgorzata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teleskop u nas zajmuje jedną czwartą pokoju - polecam jako mebel tylko dla zapaleńców :) Małgoś - dzięki za pamięć! Wszystkiego dobrego dla Was!

      Usuń
  3. Wojtek ma plany zagospodarowania jakiejś planety, może razem z Józkiem i innymi dziećmi stworzą nowy lepszy świat :) zdrowych, szczęśliwych i ciepłych ( choć za oknem zimno) Świąt Wielkanocnych, smacznego święconego i udanego Śmigusa :) pozdrawiam :W:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za życzenia! co to byłaby za planeta! :)

      Usuń
  4. my w kosmos wysyłamy- źle jeżdżących kierowców- " pakujemy i fuu w kosmos", zatem Józiu drogi nie ma tych Polaków tak mało w przestrzeni ;-)
    Dobrych świąt i zdrówka dla Was Kochani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha! muszę to koniecznie Józkowi przekazać

      Usuń
  5. Adresatem Józkowego listu powinien być Barack Obama. Przecież to Amerykanie najwięcej panosza się w kosmosie. Czas na sprawiedliwość i wysłanie tam ziomali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to długo Józek na odpowiedź poczeka :)

      Usuń
  6. Zdrowych i spokojnych Świąt dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dopiero teraz czytam o Józkowych planach wysłania Polaków w kosmos, polskich satelitach i radioteleskopach. Proszę powiedz Mu, że Polacy od wielu dekad już nad tym pracują, a jednym z najbardziej znanych naukowców zajmujących się jonosferą, satelitami, odczytywaniem i przetwarzaniem danych z tych satelitów jest nie kto inny jak ... mój Tata. Szkoda, że jest już tak ciężko chory, inaczej chętnie by z Józkiem porozmawiał. Na arenie międzynarodowej prężnie od 1977 roku działa Centrum Badań Kosmicznych. Polska wybudowała wiele satelitów i wspólnie z innymi krajami wysyła je w ... kosmos. Zapraszam na stronę CBK. http://www.cbk.waw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=22&Itemid=16 :-)
    Tak więc kochany Józku, nie jest tak źle, Hermaszewskiego też mamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota - z nieba mi spadasz - dosłownie. Józio teraz w szkole, ale gdy tylko wróci - od razu siadamy do czytania o badaniach. Nareszcie mam jakieś dobre wiadomości dla niego :) :)

      Usuń