09 stycznia, 2016

o herosach

Obudziłam się dziś nagle, w środku nocy, mówiąc głośno: "mają szczęście, bo mają mnie!"
Nie mam pojęcia, co mi się śniło i skąd te słowa. Czy byłam heros-woman, czy strażakiem w akcji? A może w tym śnie byłam jednym i drugim, i Johnnym ze "Szklanej pułapki" razem wziętym, czyli po prostu rodzicem dziecka autystycznego? Zasnąć już nie mogłam - co widać w nocnym pisaniu. Zresztą - jak mogłabym zasnąć po takim zdaniu? Rozpiera, cieszy, nosi! Góry bym przeniosła, choć zamiast tego górę wytarłam szklanek.